Naszą analizę rozpocznijmy od wzrostu, po osiągnięciu pewnego etapu gospodarka wolnorynkowa zaczyna się rozwijać. Wówczas firmy coraz więcej przeznaczają na inwestycje a pracownicy coraz więcej zarabiają oraz jest coraz mniejsze bezrobocie. Wszystko to sprawia że z jednej strony zwykli ludzie mają lepszą zdolność kredytową, I jedni tworzą oszczędności zaś drudzy biorą kredyty na inwestycje wieżąc że trend wzrostowy utrzyma się jak najdłużej. Z drugiej strony Banki chętniej udzielają kredytów ponieważ klienci mają lepsze dochody I jest większe prawdopodobieństwo że spłacą zobowiązania na czas, z drugiej strony banki mają więcej pieniędzy do pożyczania z depozytów osób, które zamiast zaciągać kredyty odkładają na cięższy czas. W ten sposób tworzy się doskonała baza pod stworznie zapotrzebowania na kredyty konsolidacyjne. Po pewnym czasie gospodarka przechodzi w stan rozkwitu kiedy powoli zaczyna się nasycać. Ludzie mają już wszystko co im potrzebne więc kupują mniej. Coraz więcej produktóœ zaczyna zalegać w magazynach a więc produkcja już nie rość a zaczyna spadać.

Od rozkwitu już tylko krok do kryzysu lub recesji. To właśnie w fazie rozkwitu zaczyna się zapotrzebowanie na kredyty konsolidacyjne, a najlepsze znajdziesz tylko na 17bankow.com/kredyty-konsolidacyjne. Ludzie nabrali już dużo kredytów I aby nie płacić wielu rat w miesiącu konsolidują kredyty do jednej raty, co jest o wiele wygodniejsze I łatwiejsze do spłaty. Tutaj najczęściej znajdzie się grupa odób konsolidujących dla wygody. Prawdziwa fala konsolidacyjna powinna się zacząć wraz z rozpoczęciem kryzysu. Wówczas coraz więcej lub traci pracę I muszą się dogadywać z bankami w celu ustalenia pewnych ułatwień do spłaty kretyu. Tutaj właśnie dobrą opcją jest rozłożenie rat w czasie I na niższe raty w kredycie konsolidacyjnym.